Niedzielne wybory pokazały, że przełomu w Polsce nie było, a sytuacja na scenie politycznej jest mniej więcej taka sama jak była w 2007 r. Smoleńsk nie był politycznym zwrotem podobnym do Afery Rywina, bo tym razem grupa trzymająca władzę nie mogła pozwolić na odsłonięcie prawdy tak jak zrobiła to za czasów rządów SLD.
Miał rację i nie miał racji Jarosław Kaczyński mówiąc, że wygrana PiS możliwa będzie tylko wtedy, gdy w Polsce wydarzy się coś zupełnie niezwykłego, co odkłamie jego partię i przekieruje na nią pozytywne społeczne emocje oraz sprawi, że przestanie być ona kojarzona z ciemną stroną mocy. Miał rację bo taki zwrot nastąpił i w dniach największego przeżywania dramatu faktycznie Polska była inna. Głównie dlatego, że przez chwilę innym językiem mówiły media. Gdyby wybory odbyły się – co rzecz jasna było niemożliwe - jeszcze w kwietniu najpewniej skończyłyby się przygniatającym zwycięstwem Kaczyńskiego. Nie miał zaś racji, bo krótkotrwały kwietniowy przełom, będący następstwem katastrofy nie był, za wyjątkiem PiS i kilku milionów Polaków stojących po stronie prawdy, nikomu na rękę.
Społecznego wstrząsu porównywalnego z Aferą Rywina, która zabrała 30 procent poparcia SLD nie było. Być jednak nie mogło, bo jednak sytuacja była i jest inna.
Afera Rywina uderzała w pozycję establishmentu, głównie Gazety Wyborczej i TVN, które poczuły się osobiście zagrożone możliwością powstania eseldowskiego kontrimperium medialnego w postaci wielkiego dziennika i telewizji.
Największe komercyjne media Aferę Rywina wyjaśniały, nagłaśniały i jak najdłużej utrzymywały przy życiu nie z troski o prawdę, państwo i jego instytucje, ale jedynie z chęci zachowania własnych przywilejów i po części osłabienia telewizji publicznej, której twarzą był Robert Kwiatkowski, jeden z macherów afery.
Przypomnę, że Rywingate była charakteryzowana jako wojna w środowisku i walka buldogów pod dywanem. W żerującej na państwie wojnie prowadzonej wewnątrz układu wygrała frakcja silniejsza, ale tylko po to by nadal żerować. Odsłonięcie prawdy o Aferze Rywina – choć pamiętajmy, że z zastrzeżeniem, że premier Miller jest absolutnie niewinny - i zajrzenie za kulisy polskiej demokracji było ceną konieczną jaką godziło się płacić towarzystwo w momencie, gdy nie miało drogi odwrotu.
Teraz z punktu widzenia mediów sytuacja była o wiele prostsza. Długookresowe utrzymywanie narracji opartej na prawdzie i porzucającej czarną legendę braci Kaczyńskich, prowadziłoby do podjęcia debaty o roli tych mediów, stawiania pytań o faworyzowanie obecnej władzy i stosowanie podwójnych standardów przy opisie rządu i opozycji i to nie tylko na blogach, ale np. w samym studiu TVN.
Jak zatem widać inaczej niż w Aferze Rywina media nie mogły być ośrodkiem wspierającym przełom polityczny, wręcz go blokowały.
Szukając zatem szansy na zdecydowany zwrot trzeba liczyć na kolejną odsłonę walki wewnątrz układu, ewentualnie jakieś mocne - na wzór tych węgierskich - taśmy prawdy, które skompromitują PO. Tylko to jest w stanie zmienić teraz bieg historii w Polsce. No chyba, że każdy z wyborców PiS przekona jednego członka rodziny, sąsiada, znajomego, lub nawet wroga do głosowania na tę partię.
W tłumaczenia mówiące o tym, że Platforma straciła alibi dla swej nieudolności, więc będzie inaczej oceniana bym nie wierzył. Pisałem tutaj ( www.wojcicki.salon24.pl/204271,trzeba-poznac-negatywny-elektorat-jaroslawa-kaczynskiego ), że głosujący na PO wybraliby nawet krowę, gdyby to ona konkurowała z PiSem. Za rok PO pójdzie do wyborów z błyskotliwym hasłem do młodych niczym Bartoszewski oraz wykształconych niczym absolwenci zaocznej kosmetologii z Pułtuska, że to Prezydent potrzebuje przychylnego mu rządu. A ci to kupią.
Pytanie więc brzmi czy układ znów stanie do walki między sobą? Z jednej strony nauczony Aferą Rywina może być ostrożniejszy, z drugiej w każdej mafii są wewnętrzne ambicje, interesy i osobiste cele. Skoro raz się udało, to drugi raz też jest możliwy.
Platformę mogą wywrócić albo domokrążcy albo... układ
-
Świetny tekst
Dodałem do ulubionych...
-
nie zgadzam się z tą diagnozą
nastąpił pewien przełom, wybory w mej ocenie odbywały się "za PiS" i "przeciw Kaczyńskiemu", sądzę, że większość oddanych głosów mieści się w tych dwóch zbiorach. Daje to nową sytuację na scenie, rozpisałem to szerzej u siebie, zapraszam.
Co do formuły dalszego działania PiS, to zgadzam się z oceną że teraz czeka ich ogromna praca organiczna u podstaw, by utrwalić nabyty elektorat i nie dać się znów zepchnąć do narożnika. Powinna to być cała seria inicjatyw prospołecznych i adresowanych do "lemingów", powinno też towarzyszyć temu właśnie wycofanie się z takiego deprecjonującego języka, którego skutkiem jest zacietrzewianie się w swych poglądach-kliszach owych "lemingów"
pozdrawiam.
-
@PiotrOstromecki
"nastąpił pewien przełom, wybory w mej ocenie odbywały się "za PiS" i "przeciw Kaczyńskiemu", sądzę, że większość oddanych głosów mieści się w tych dwóch zbiorach"
To nie przełom, bo taka była i elekcja w 2007 r. A i wynik PiS wówczas przyzwoity.
Autor ma rację.
Pozdrawiam Obu.
-
autor
"taśmy prawdy, które skompromitują PO"
I to jest właśnie różnica pomiędzy PO i PIS.
Aby mieć haka na PO modli się Pan o znalezienie jakiś ukrytych "taśm prawdy" a tymczasem ludzie rozważający głosowanie na PIS dostawali taśmy prawdy kompromitujące tę "partię" od samego prezesa w głównych wiadomościach.
-
Sławomir Kurek
Taśmy prawdy?!
Czy fakty medialne.
Dlaczego zatem ze strony internetowej prokuratury rzeszowskiej znikła informacja o rychłym (już w lipcu)przesłaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko M.Kamińskiemu w sprawie afery gruntowej??!!
Lemingi i tak nie zauważą że to była "kaczka"przedwyborcza tak jak "kupiec stoczni z Kataru".
Durnie zawsze będą pożytecznymi idiotami.
-
lata cale lania nienawisci z TVN24....
dziennikarze zaangazowani z Monika na czele .....
i mamy co mamy.
Ludzie - te pare milionow - pod telewizorami uwierzylo ze to co sie saczy to prawda.
Byl taki filmik sondazowy : przeciez ci ludzie nie wiedza na co glosuja...... moga glosowac na Borowskiego !
Media bronia interesow Micha,Rycha i Zbycha a to media ksztaltuja swiatopoglad.
Piszę w lubczasopismach
Ostatnie notki
-
Platformę mogą wywrócić albo domokrążcy albo... układ
Niedzielne wybory pokazały, że przełomu w Polsce nie było, a sytuacja na scenie politycznej jest mniej więcej taka sama...
07.07.2010 14:11 6 -
Trzeba poznać negatywny elektorat Jarosława Kaczyńskiego
Wygrana Komorowskiego była możliwa tylko tutaj: w kraju gdzie wielka część społeczeństwa zagłosowałaby choćby i na...
05.07.2010 17:43 10 -
Dlaczego Bronisław Komorowski nie zasługuje na prezydenturę?
Bronisław Komorowski gdyby wygrał wybory prezydenckie byłby najbardziej komicznym i niekompetentnym Prezydentem jaki tylko...
16.06.2010 19:32 10
Moje ostatnie komentarze
-
Sam przedwoczraj pisałem o wyborcach PO i nazwałem ich prymitywnymi chamami, czesto...
07.07.2010 19:10
-
Mimo że kibicowałem z całych sił Urugwajowi, to jednak nie uważam, by został skrzywdzony....
07.07.2010 15:47
-
Kibicuję Urugwajowi. Obok Argentyny najbardziej mi się podoba na tych mistrzostwach. Argentyna...
05.07.2010 22:23
-
Kurierze, chętnie czytałem Twoje teksty. Teraz wakacje, po wakacjach wracaj i nie szukaj...
05.07.2010 20:02
-
No mniej więcej o tobie jest ten tekst. Nie wiem, czy to źle, że siedzieli przy okragłym...
05.07.2010 19:59
Aktywne dyskusje
-
Platformę mogą wywrócić albo domokrążcy albo... układ
komentarze: 6ostatnio: MICHALINA
-
Trzeba poznać negatywny elektorat Jarosława Kaczyńskiego
komentarze: 10ostatnio: T.DAROWSKI
-
Dlaczego Bronisław Komorowski nie zasługuje na prezydenturę?
komentarze: 10ostatnio: PSOR
-
12 powodów, dla których zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego
komentarze: 15ostatnio: OSSALA1703
Archiwum postów
| « | Styczeń 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- krzysztofjaw 571 2658

